Uważność św. Anieli szczególnie wyrażała się w jej zdolności do współczucia. Potrafiła zobaczyć człowieka tam, gdzie inni widzieli jedynie błąd, słabość albo zagrożenie. Jej serce było wrażliwe na tych, którzy byli zagubieni, dalecy od Boga a często także odrzuceni przez innych. Nie przechodziła obok nich obojętnie, bo wiedziała, jak łatwo człowiek może zagubić drogę i jak bardzo potrzebuje wtedy czyjejś obecności.
Uważność Anieli obejmowała również zgodę na prawdę o sobie samej. Doświadczała choroby, śmierci najbliższych, słabości i ograniczeń, ale nie walczyła z nimi w gniewie ani nie próbowała ich wymazać z własnej historii. Przyjmowała je jako przestrzeń, w której Bóg może działać najpełniej.
W świętej Anieli była obecna głęboka ciekawość człowieka i działania Boga. Nie była to ciekawość powierzchowna ani ciekawskość, która chce wiedzieć więcej, by oceniać lub porównywać. Było to uważne zainteresowanie - pragnienie rozumienia tego, co dzieje się w sercu drugiego, i rozeznawania, jak Bóg prowadzi go jego własną drogą. Aniela wiedziała, że nie da się towarzyszyć komuś naprawdę, jeśli nie jest się gotowym zatrzymać, zapytać i słuchać.
Choć liturgiczny okres Bożego Narodzenia oficjalnie kończy się Niedzielą Chrztu Pańskiego, w Kościele przedłużamy radość z tajemnicy narodzin Jezusa. To właśnie ta radość rozbrzmiewa jeszcze długo również w naszych sercach i znajduje swoje szczególne miejsce w życiu szkół urszulańskich.
Otwartość chroniła Anielę przed pochopnym ocenianiem. Znała ludzką słabość aż nazbyt dobrze - nie dlatego, że długo ją obserwowała u innych, lecz dlatego, że najpierw zobaczyła ją w sobie. Jej spojrzenie na człowieka było wolne od wyższości, bo rodziło się z głębokiej pokory serca. Aniela nie patrzyła na ludzką kruchość z dystansu; znała ją od środka, z miejsca modlitwy, w której bez lęku stawała przed Bogiem w prawdzie.
Aniela była otwarta na Ducha Świętego i na ludzi. Aniela nie zamykała się w gotowych schematach ani w przekonaniu, że już wszystko wie. Gdy rozpoczynała swoją Regułę, nie wydawała rozkazów, lecz zapraszała do słuchania: „posłuchajcie z uwagą, z sercem otwartym i żarliwym”.
Słowo mindfulness, czyli uważność, coraz częściej pojawia się w rozmowach o zdrowiu psychicznym, stresie i życiu w biegu. Oznacza ono świadome bycie „tu i teraz”: zauważanie swoich myśli, emocji, ciała i świata - bez oceniania, bez ucieczki, z otwartością i życzliwością.

Ewangelia tej niedzieli prowadzi nas w samo sedno tego napięcia między bliskością Boga a ludzką niezdolnością rozpoznania Go bez miłości. Kiedy Jan wypowiada słowa: „Oto Baranek Boży”, nie tworzy nowego obrazu. Sięga po język głęboko zakorzeniony w pamięci Izraela. Jest ofiarą składaną zamiast człowieka, a nie obok niego. To zwierzę, które nie broni się, nie ucieka, nie walczy – i właśnie dlatego może zostać złożone na ołtarzu.

Posłuszeństwo
jest w człowieku wielkim światłem,
które sprawia, że każdy czyn staje się dobry
i godny przyjęcia.
św. Aniela Merici