![]() |
|||||||||||||
|
|||||||||||||
Kurs języka angielskiego
W organizację i troskę o sprawny przebieg kursu zaangażowane były: s. Jadwiga Łaciak, s. Benigna Kania, s. Franciszka Perczak oraz panie lektorki: Małgorzata Skorupa i Patrycja Solarek. Niestety, nie dojechała s. Damien O’Mahony z Anglii, która również miała prowadzić zajęcia. Siostra, łącząc się z nami, przesłała swoje pozdrowienia i kilka filmów w języku angielskim. Czas kursu był dość intensywny – 4 godziny zegarowe lektoratu dziennie. Zajęcia odbywały się przed i po południu w dwu grupach o różnych poziomach zaawansowania. Lekcje popołudniowe koncentrowały się zazwyczaj na słownictwie kościelnym i liturgicznym. Podczas tych zajęć przygotowywałyśmy się do nieszporów, które codziennie odprawiałyśmy w j. angielskim. Centrum dnia stanowiła Eucharystia, która ubogacona była angielskimi pieśniami. Oprawą liturgii i nauką śpiewu zajmowała się s. Franciszka. Dzięki niej mogłyśmy nauczyć się wielu naprawdę ładnych angielskich piosenek. W drugim tygodniu kursu Msza św. sprawowana była już w języku angielskim, co było dla nas bardzo ciekawym doświadczeniem. Przerwy między zajęciami i wieczory były okazją do tego, aby odrabiać zadaną pracę, czytać lektury, a przede wszystkim, aby cieszyć się ze wzajemnego spotkania i dzielić również międzynarodowością. Dwie obcojęzyczne siostry przyczyniły się do tego, że musiałyśmy starać się, również poza lekcjami i podczas posiłków, mówić po angielsku, co czasem dawało nam wiele radości. Wiele z nas żartowało, że dawka języka angielskiego jest tak duża, że prawie zaczynamy myśleć po angielsku. Kurs był czasem intensywnej nauki, ale organizatorki postarały się też o momenty prawdziwego wypoczynku. Miałyśmy okazję zwiedzić nieco Poznań i obejrzeć m. in. makietę dawnego miasta. Miłą niespodzianką była wycieczka do Gniezna i Lednicy. Udało nam się, nawet spotkać samego o. Jana Górę. W jeden z niedzielnych wieczorów odbyło się też wieczorne spotkanie w ogrodzie przy grillu i piosence. Na zakończenie kursu odbyła się wspólna rekreacja, i prezentacja – oczywiście po angielsku – naszych prowincji. Było bardzo radośnie, zwłaszcza, gdy siostry próbowały nauczyć nas kilku tańców integracyjnych i ludowych. Bardzo dziękujemy za możliwość uczestnictwa oraz umiejętności - zwłaszcza językowe - jakie zdobyłyśmy podczas tego kursu. Jesteśmy wdzięczne za organizację kursu, ciepłe przyjęcie nas przez wspólnotę poznańską oraz dbanie o nasze potrzeby i wypoczynek. Paniom lektorkom dziękujemy za solidne przygotowanie i wiele wysiłku włożonego w nasze nauczanie. Znajomość języka angielskiego w dzisiejszych czasach jest niemal niezbędna, a dla nas urszulanek konieczna ze względu na międzynarodowy charakter zakonu. Dziękujemy... smm |
Na dziś
Słowa wychodzące bł. Maria od Wcielenia Warto odwiedzićPoprzednia wersja strony Nasza strona międzynarodowa Szkoły i inne dzieła urszulańskie Wrocław
|
||||||||||||
|
|||||||||||||