Urszulanki Unii Rzymskiej / Unio Romana Ordinis Sanctae Ursulae

Trzypokoleniowe urszulańskie jasełka we Wrocławiu

Trzypokoleniowe jasełka
w klasztorze urszulańskim we Wrocławiu
przygotowane przez
Polskie Stowarzyszenie Byłych Wychowanek Urszulańskich

Od paru lat Polskie Stowarzyszenie Byłych Wychowanek Urszulańskich (PSBWU) organizuje we Wrocławiu w okresie Bożego Narodzenia Wieczór Kolęd dla członkiń, ich rodzin i sympatyków. W 2010 r. postanowiło przygotować tradycyjne jasełka, co zostało zrealizowane 30 stycznia 2011 r. Były to urszulańskie jasełka. Grupę aktorów stanowiły 3 pokolenia wychowanek.

Jasełka

Pomysł opra­cowania tekstu i kon­cepcję całości zawdzięczamy naszej obecnej przewodniczącej Zofii Urbanyi-Krasnodębskiej, która była nie tylko reżyserem, ale i podwójnym aktorem oraz akompaniatorem. Próby prowadziła przewodnicząca; rodzice i babcie towarzyszyły aktorom. W przygotowaniu rekwizytów, strojów brali udział aktorzy, rodzice i nasi pracownicy. Opieką scenograficzną i współpracą zajmowały się s. Zofia Cipkowska i s. Dorota Mostowska. Tatusiowie służyli za sceną pomocą techniczną i terapeutyczną. Za światła, nagłośnienie i dokumentację filmową odpowiadał zięć wychowanki i tato Aniołka: p. Andrzej Grala.

Występ został przyjęty z wielkim aplauzem na stojąco. Zaczęły się podziękowania aktorów naszej kochanej reżyserce a potem wystąpiła s. przełożona Maria Anna Gargasz, która serdeczne podziękowała za wspaniałe przeżycie i każdemu aktorowi wręczyła dziękczynny dyplom pomysłu s. Zofii, co było dla nich dużą niespodzianką.

Ponieważ impreza odbywała się w auli, gdzie niestety z dachu cieknie, kiedy pada deszcz, przewodnicząca zwróciła się z prośbą o datki na remont. S. Blandyna Boch, dyrektorka LO zachęciła zebranych do przekazania 1% z podatku na potrzeby Liceum. Przy wyjściu jedna z licealistek rozdawała ulotki o Liceum i formularze.

Płytkę z profesjonalnym nagraniem chętnie udostępnimy zainteresowanym.

s. Rafaela Husson

O niezwykłości tego wydarzenia najlepiej opowiedzą uczestnicy:

 



Jasełka, ... trzypokoleniowe tradycyjne Jasełka  !!!

30 stycznia 2011 roku w klasztorze sióstr urszulanek we Wrocławiu odbyła się premiera tradycyjnych jasełek w wykonaniu trzech urszulińskich pokoleń - babć, rodziców dzieci oraz wnuczek i wnuków. Pomysłodawczynią przedstawienia była przewodnicząca Stowarzyszenia Byłych Wychowanek Urszulańskich Pani Prof. Zofia Urbanyi-Krasnodębska, która zajęła się również opracowaniem tekstu, jak i czuwała nad całością przygotowań. A pracy było nie mało.

JasełkaRozpoczęte już w grudniu 2010 roku pierwsze spotkania przyszłych „aktorów" od samego początku odbywały się we wspaniałej przyjacielskiej atmosferze. Początkowo teksty były czytane. Potem,... potem... w czasie dalszych prób na auli trzeba było „popisywać" się nie tylko pamięciową znajomością tekstu, ale i również odpowiednią gestykulacją oraz właściwym poruszaniem się na scenie. Te spotkania dostarczały nam ogromnie dużo radości, satysfakcji i humoru. To one pozwalały oderwać się od codzienności i zapomnieć choć na chwilę o „pędzącym” życiu i przenieść się w krainę lat dziecięcych. Na każdej z prób zżywaliśmy się coraz bardziej niezależnie od wieku.

Najmłodsi aktorzy - aniołki, bied­ronka, jak i pastuszkowie byli wspaniali i bardzo autentyczni. Rola Marii, jak i św. Jozefa, pełna subtelności, powagi i piękna, zachwyciła publiczność, podobnie jak rola dostojnych trzech króli oraz pełnego ekspresji Heroda, dostojnej Herodowej i wytwornego dworzanina. Klimat ciepła, serdeczności i otwartości na potrzeby drugiego człowieka wnosiła jasełkowa „Babcia" ciągnąca za sobą upartego osiołka. Trochę trwogą i grozą powiało na scenie ze strony śmierci z kosą jak i diabła Lucyfera „asystującego" Herodowi. W wielu z nas, a w szczególności dzieci i młodzież (a uczestniczyło przeszło 20 osób) wykazywało duże zdolności aktorskie.

JasełkaNa ostatnich próbach już w pełnej gali towarzyszyła nam cześć członków rodzin, którzy pomagali w „przeistaczaniu" swoich najmłodszych pociech w „umundurowanych" aktorów.

Niedzielna premiera tradycyjnych jasełek ściągnęła na aulę urszulańskiego domu bardzo dużą publiczność, nie tylko wychowanek i ich rodzin, ale również i ich przyjaciół, znajomych, oraz przyjaciół i znajomych Domu Urszulańskiego.

Publiczność nagrodziła nas wielkimi brawami. Pięknym akcentem podziękowania skierowanym do nas aktorów było wręczenie przez Siostrę Przełożoną, Marię Annę Gargasz, w towarzystwie S. Rafaeli Husson i S. Zofii Cipkowskiej, indywidualnych dyplomów wraz ze słodyczami, co sprawiło nam ogromnie dużo radości.Niedziela 30 stycznia 2011 roku była niezapomnianym dniem - to był Dzień Wielopokoleniowych Spotkań w Urszulańskim Domu, dzień pełen radości, dzięki któremu wzmocniła się więź, nie tylko z byłymi wychowankami, ale również i ich rodzinami oraz przyjaciółmi i znajomymi. To Dzień serdecznych Spotkań z Drugim Człowiekiem...

A Każde spotkanie z drugim człowiekiem jest CZYMŚ, co nas ubogaca.

Wrocław 02.03.2011, Irena Lorenc-Kubis  /Jasełkowy Lucyfer/



Wspomnienia z Jasełek Urszulańskich

Na Trzypokoleniowe Tradycyjne Jasełka pojechałam z Opola pogodna i pewna, że będzie DOBRZE. Ale nie spodziewałam się, że będzie AŻ TAK DOBRZE!

Jadąc wspominałam „własne" z 1967 r. przedstawienie. Miałyśmy wtedy po 16 lat; radosne, przejęte, po wielu próbach, charakteryzowała nas profesjonalnie mama jednej z koleżanek zatrudniona w teatrze. Ja byłam diabłem w czarnych trykotach, długiej pelerynie z czerwoną podszewką. Kusiłam Heroda (Beatę Fekecz) zza tronu. Aula była pełna - siostry, uczennice, rodzice, rodzeństwo - spontaniczne reakcje dzieciaków. Dałyśmy wtedy 2-3 przedstawienia i pamiętamy je do dziś.Wdrapałam się więc wolniej niż kiedyś do urszulańskiej auli, która wydała mi się jakby mniejsza...

JasełkaJeszcze czas, ludzi mało, póki co - „kwiat młodzieży męskiej" w różnym wieku, oraz koleżanki Bogusia Lech i Zosia Żakowska - niezawodne pomocnice w czasie spotkań byłych wychowanek. Aula szybko się zapełnia, przychodzą młodsze małżeństwa z dwojgiem, trojgiem dzieci. Obserwuję taką rodzinkę z dwiema dziewczynkami w wieku 5-6 lat i może półrocznym chłopczykiem w chuście - tacy sympatyczni, spokojni.

Już czas, aula pełna. Wchodzi P. Bator (zajęcia z wf i świetne wycieczki), macham energicznie, jak za młodu, do koleżanek. Usiadła między nami uśmiechnięta, jeszcze zdążyłyśmy wspomnieć naszą najdłuższą wyprawę - z Nowego Targu przez całe Gorce na Turbacz - a tam w schronisku awaria, ani kropli wody.

Zaczyna się, cisza, maluchy takie grzeczne. I już idą: Maryja, jaka piękna i godna, Józef młody, zatroskany. Czuję wzruszenie i radość, że tu jestem, wśród swoich, że wszystko toczy się jak przed wiekami i jak 40 lat temu. Wiedziałam, że te Jasełka będą dobre, ale nie sądziłam, że AŻ TAK DOBRE!

JasełkaBo oto na ręce Maryi usiadła biedroneczka, ta sama, co to leci z nieba i przynosi każdemu z nas kawałek chleba. A potem zjawia się Babcia, jak z obrazka,w cudownym czepcu, z poczuciem bezpie­czeństwa, wigilią z pierogami, miłościąi humorem, Babcia - archetyp wszystkich babć...Pastuszkowie, jakie miłe dzieciaki, swobodne i prawdziwi mali aktorzy. Watra na hali, wełniste owieczki (tu obraz - w stajence skonstruowanej przed laty przez naszego, małego wtedy, syna między owieczkami mości się kotka Mićka), aniołki skupione, przejęte, ręce złożone. Od najmniejszego do największego. A podobno wg pedagogów i innych specjalistów -     dziecko 3-letnie nie może się skupić dłużej niż przez kilka minut. Urszulańskie - może!

JasełkaHerod - świetnie dobrana postać. Odbieram przyjemność, jaką granie sprawia Herodowi i Diabłowi (przez minutę widzę za tronem siebie z 1967 r., mocno demoniczną), Herodowa i jej kłopoty - świetna rola. Trzech Królowie - iście królewscy.Ostatnia odsłona - szczęśliwa stajenka, pełna gości małych i dużych, witających i oddających pokłon, Objawienie Pańskie! Myślę, że uzmysłowieniu tego faktu służyły od wieków Jasełka.

Kochany Zarządzie PSBWU - DZIĘKUJĘ!! Za pomysł, realizację i wszystko, co po drodze, za zacnych mężów (Panu Krasnodębskiemu szczególnie Plurimos Annos!), kulturalne dzieci i ich dzieci - większe i te najmniejsze - takie grzeczne, za wspólne kolędowanie, za rurkowany czepiec, jabłuszka, osiołka, za radość występowania i radość oglądania, za wspomnienia i za to, że było
AŻ TAK DOBRZE!

Barbara Rzepa-Klusik; matura 1969

P.S.      Było tak pięknie, tak ciekawie, że mały szkrab, ten noszony w chuście zaczął pełzać na brzuszku w stronę sceny - czyż nie jest to najlepsza recenzja?



Moc pięknych wrażeń

W niedzielę, 30 stycznia 2011 r. w auli Klasztoru Sióstr Urszulanek we Wrocławiu odbyło się, jak każdego roku, spotkanie Polskiego Stowarzyszenia Byłych Wychowanek Urszulańskich. Od dawna można było usłyszeć, że w 2011 roku spotkanie kolędowe będzie zorganizowane zupełnie inaczej, niż w latach poprzednich. Jak - wiedziała tylko grupa wtajemniczonych. Grupa ta była dość duża, ponieważ oprócz byłych wychowanek, zostali do niej zaproszeni również ich mężowie, dzieci, wnuki, rodzice i dziadkowie, a także obecne uczennice Gimnazjum i Liceum. Wszyscy przygotowywali Uroczyste Spotkanie. Były spotkania, narady i próby, a na koniec otrzymaliśmy zaproszenie, które głosi, że:

„w dniu 30. 01 (niedziela) 2011 r. o godz. 15, w auli Klasztoru SS Urszulanek we Wrocławiu przedstawimy TRZYPOKOLENIOWE Tradycyjne Jasełka wg tekstu nieznanego autora w wykonaniu Babć, Rodziców, Dzieci, Wnuków i wnuczek byłych Wychowanek”.

JasełkaZ zaproszenia można wyczytać, że koło wtajemniczonych liczyło około 40 osób. Patronat nad nim objęła Wielebna S. Przełożona Anna Gargasz i Wielebna S. Rafaela Husson. Aktorów było 22; ich wieku nie podano, ale patrząc na nich, bez metryki można było stwierdzić, że rozpiętość była duża od ok. 3 lat do lat 80. Wszyscy grali jak wysokiej klasy profes­jonalni aktorzy. Widzowie patrzyli z zain­teresowaniem jak zahipnotyzowani, ponie­waż akcja toczyła się szybko, a gra aktorska była bez zarzutu. Pracy włożono dużo na każdym odcinku: od opieki scenograficznej Siostry Zofii Cipkowskiej, przez suflera P. Teresę Sokół, aż do P. Andrzeja Grala, który był odpowiedzialny za światła, zdjęcia, nagrania i wiele innych spraw.

Gdy ostatnia scena dobiegła końca i wszyscy aktorzy wyszli złożyć widzom ostatni ukłon, wtedy owacjom na stojąco nie było końca. Były długie podziękowania i gratulacje. Najpierw pani dr Irena Lorenc-Kubis, która na scenie wcieliła się w postać diabła, gorąco, pobożnie i serdecznie dziękowała pani prof. Zofii Urbanyi-Krasnodębskiej, przewodniczącej Stowarzyszenia Byłych Wychowanek Urszulańskich, za pomysły, za czuwanie nad pracą całego zespołu, za Jej grę na scenie i akompaniament aktorom śpiewającym. Siostra Przełożona każdej i każdemu z grona wtajemniczonych wręczyła specjalnie przygotowany dyplom. Pozostała moc pięknych wrażeń. Wszyscy wychodzili bardzo zadowoleni i ja również, bo po 26 latach mojej pracy w tej szkole jestem świadom, że są to też moje byłe wychowanki, którym gratuluję i dziękuję za zaproszenie i darowanie mi chwil miłych wrażeń. DZIĘKUJĘ

Stanisław Wilczyński
prof. j. łacińskiego i kultury antycznej



Trzypokoleniowe Jasełka
w urszulańskiej wspólnocie we Wrocławiu w 2011 r.

W dniu 30 stycznia 2011 roku w auli Klasztoru Sióstr Urszulanek we Wrocławiu odbyły się Trzypokoleniowe Tradycyjne Jasełka wg tekstu nieznanego autora w wykonaniu Babć, Rodziców, Dzieci, Wnuczek i Wnuków byłych wychowanek.

Idea tego przedsięwzięcia narodziła się w gronie wychowanek wrocławskiego Liceum Urszulańskiego, które od dziesięciu lat spotykają się i działają w zinstytucjonalizowanej formule Polskiego Stowarzyszenia Byłych Wychowanek Urszulańskich (które równocześnie jest członkiem Międzynarodowego Stowarzyszenia Absolwentek Urszulańskich AUSSI).

JasełkaInicjatywa wspólnego kolędowania w gronie wrocławskich wychowanek jest już uświęconą tradycją. W tym roku spotkanie bożonarodzeniowe przybrało jednak bardzo szczególny charakter. Powstał pomysł, by poszerzyć grono bywalców spotkań byłych wychowanek o członków ich rodzin, siostry Urszulanki z wrocławskiego klasztoru oraz obecne uczennice liceum i w tym składzie przygotować przedstawienie jasełkowe. Spiritus movens przedsięwzięcia była pani profesor Zofia Urbanyi-Krasnodębska, przewodnicząca zarządu stowarzyszenia. W jednej osobie pełniła funkcję reżysera, aktorki - i to w podwójnej roli - Babci oraz Śmierci, akompaniatora, scenografa, menadżera, a przy tym wszystkim koordynatora całości. Swoją wizją, energią, determinacją i, co należy podkreślić, talentem oraz umiejętnościami, doprowadziła do realizacji wspólnego dzieła.

JasełkaDla nas - uczestników jasełek - czas prób, spotkań przygotowawczych był bardzo cennym momentem zatrzymania się w pogoni dnia codziennego, skupienia się na byciu razem i tworzeniu przedstawienia w gronie osób zaprzyjaźnionych i życzli­wych. Podczas tych chwil ujawniły się prawdziwe talenty aktorskie i organizacyjne. Zbudowało się ponadpokoleniowe porozumienie i chęć twórczego spędzania czasu. Można rzec nawet, że granice między trzema pokoleniami występującymi w ja­seł­kach zatarły się we wspólnym wysiłku, porozumieniu, przeżywaniu wydarzenia, jako całości, ale również chwil tremy, zwątpienia w powodzenie i własne siły oraz umiejętności. I tak efektem końcowym stało się nie tylko piękne, mądre, dowcipne i bardzo ciepłe przedstawienie, ale, przede wszystkim, poczucie wspólnoty sióstr, byłych i aktualnych wychowanek Urszulańskiego Domu, ich rodzin, - całej, szeroko pojętej, Wspólnoty Urszulańskiej. Szczególnie ważnym przesłaniem i równocześnie też efektem trzypokoleniowych jasełek stała się radość i spontaniczność zarówno seniorów jak i najmłodszych aktorów we wspólnej zabawie, trudzie i przeżywaniu chwil magicznych, wyjątkowych, niepowtarzalnych. Takich, jakie zapadają w pamięci na zawsze, dając wzór, siłę, nadzieję.

JasełkaWarto wspomnieć, że zamysł zorganizowania jasełek, poza ukłonem w stronę tradycji i okazją do przemiłego spotkania był też połączony z chęcią wsparcia wysiłków sióstr z wrocławskiego klasztoru w gromadzeniu środków na remont dachu. Może pod względem finansowym efekt tych starań nie jest imponujący, ale za to nie do przecenienia jest poczucie zjednoczenia we wspólnym wysiłku trzech pokoleń wychowanek oraz ich rodzin i wiara w ludzką życzliwość, pamięć i wdzięczność oraz chęć kontynuacji przez młodszych fundamentalnej idei urszulańskiej - Serviam.

JasełkaRelacjonując to wydarzenie, nie można pominąć pracy i wysiłku sióstr, które bardzo aktywnie uczestniczyły w przygotowaniu oraz prezentacji jasełek. Swoim patronatem przedsięwzięcie objęła Wielebna Siostra Przełożona Maria Anna Gargasz oraz opiekunka i dobry duch stowarzyszenia Siostra Rafaela Husson, która wspierała aktorów duchowo, ale też bardzo konkretnie, częstując, zwłasz­cza najmłodszych, łakociami, co wyraźnie podgrzewało ich zapał. Siostra Zofia Cipkowska służyła pomocą przy skon­stru­owaniu scenografii i kostiu­mów a także dodawała otuchy aktorom. Siostra Monika Orzechowska, nie tylko zagrała anioła, ale i z anielskim spokojem i czułością zajęła się grupką maluchów - aniołków. Na widowni nie zabrakło sióstr ze zgromadzenia, które wychowały i nauczały pokolenia urszulańskich wychowanek i dzieło to nadal kontynuują.

Słowa podziękowania i docenienia należą się też panom, którzy zapewnili obsługę techniczną przedstawienia, a także utrwalili efekty wspólnego wysiłku i radosnej zabawy w formie filmu oraz fotografii.

Na zakończenie relacji z Trzypokoleniowych Tradycyjnych Jasełek anno domini 2011, nasuwa się pełna optymizmu refleksja o ciągłości tradycji wśród członków i sympatyków Wspólnoty Urszulańskiej, której wyrazem było to wspólne przedsięwzięcie bardzo życzliwie i ciepło przyjęte przez samych uczestników, ale też publiczność. Szczególnie zaś nadzieją napawa spontaniczna idea powtórzenia tego typu działania i w ogóle kontynuacji spotkań w wielopokoleniowym gronie osób, dla których tradycyjne wartości wciąż i zawsze stanowią podstawowy punkt odniesienia.

Agata Wnukiewicz-Kozłowska
absolwentka z roku 1993

 fotografie  - Polskie Stowarzyszenie Byłych Wychowanek Urszulańskich

 

Na dziś



Nigdy nie będziemy pokorni,
jeśli nie odczuliśmy
swoich słabości.

bł. Maria od Wcielenia



Warto odwiedzić

Poprzednia wersja strony 
starsza www.osu.pl

Nasza strona międzynarodowa
www.ursulines-ur.org

Szkoły i inne dzieła urszulańskie
szkoły i  inne dzieła

Wrocław
www.urszulanki.archidiecezja.wroc.pl

Sesje rekolekcyjne Częstochowa