Po zakończeniu mojego pobytu w Tours w ramach WYMIANY 2010 powróciłam już z radością do Polski, do mojej Wspólnoty w Polanicy. Teraz pragnę podzielić się moim doświadczeniem przekraczania granic.
W Tours byłam 3 miesiące. Zasadniczym celem mojego pobytu w Tours była pomoc w pełnieniu dyżurów w Muzeum – Centrum Marii od Wcielenia. W maju trwały przygotowania: wielkie sprzątanie, sadzenie pelargonii, by umieścić je w oknach, zarówno w domu jak i w muzeum, organizowanie całości ekspozycji pod kątem tematu zaproponowanego przez duszpasterstwo turystyczne na rok bieżący - „DROGA”. Przygotowywałam się też, by móc oprowadzać po muzeum, poprzez czytanie książki
autorstwa Dom Guy Oury – Marie de l’Incarnation. Dzięki tej lekturze odkrywałam naszą Błogosławioną, jako osobę otwartą na Boga, na Jego wolę i Jego miłość. Mogłam poznać, jak doświadczenie głębokiego kontaktu z Bogiem w Trójcy Świętej Jedynym było dla niej motorem działania. Niestrudzenie pracowała w domu swojej siostry i szwagra, po wstąpieniu do klasztoru, jako Urszulanka oraz, tym bardziej jeszcze, jako misjonarka w Kanadzie.
Od 1 czerwca rozpoczęłam dyżury w Muzeum. Przychodzili tam różni ludzie. Niektórzy – przez przypadek; np. mieli trochę czasu między egzaminami albo przed filmem (w pobliżu było kino), byli też mieszkańcy Tours, którzy po raz pierwszy zastali te drzwi otwarte. Były też osoby zainteresowane bł. Marią od Wcielenia, które zauważyły plakat informacyjny w katedrze, albo też Kanadyjczycy, którzy przybywali specjalnie, by odwiedzić miejsca związane z początkami życia fundatorki ich kraju. Bywały dni, gdy
zwiedzających było dużo, oraz dni spokojniejsze – wtedy mogłam dalej czytać dzieje Błogosławionej.
Wielką radością stało się dla mnie, że mogłam oprowadzić po Muzeum grupę polskiej młodzieży - 70 osób. Była to wycieczka – pielgrzymka z naszego, poznańskiego gimnazjum z S.
Angelą Suder, jako opiekunką. Wędrowali po sanktuariach Europy. Młodzież była bardzo zainteresowana naszą błogosławioną.
Miałam też radość uczestniczenia w obchodzie 30. rocznicy beatyfikacji Marii od Wcielenia, a wcześniej w przygotowaniach tego święta. Dla zaznaczenia 30
rocznicy, podczas procesji na wejście niesiono 15 kwiatów i 15 lampek, które złożono wokół obrazu Błogosławionej. Niżej, na udrapowanym materiale umieszczono medal z relikwiami. Maria była bardzo związana z kościołem St Pierre Ville, w którym odbywała się rocznicowa Msza św. – był to jej kościół parafialny. Tutaj Maria brała ślub z Claude Martin, tutaj też został ochrzczony jej syn, również Klaudiusz, tutaj też odbyły się ceremonie pogrzebowe jej męża.
Szczególnie, jednak, chcę podkreślić doświadczenie zwyczajnego, codziennego życia wspólnotowego, w którym uczestniczyłam i na miarę moich możliwości wnosiłam mój mały wkład. Życie codzienne to również posiłki. Będąc za granicą można poznać, jak różne mogą być dania i zupełnie inny sposób jedzenia – na przykład inna kolejność potraw. Udało mi się przygotować Siostrom polski posiłek – obiad, lecz wieczorem, bo we Francji jest taki zwyczaj. Przygotowałam zupę
pomidorową oraz pierogi ruskie. Był też deser – ciasto drożdżowe. W przygotowaniach – przede wszystkim w zakupie potrzebnych produktów – pomagała mi pewna pani z Polski, jej syn Jan, a także Siostra Przełożona Wspólnoty w Tours – M. Colette Lignon, która bardzo lubi gotować i chętnie chce nauczyć się czegoś nowego, by móc sprawić radość innym.
Uczestniczyłam również w różnych wyjazdach wspólnotowych, np. do Beugency, do Orleanu, gdzie zwiedziłam między innymi wspaniałą katedrę. Pod koniec mojego pobytu byłyśmy na całodziennej wycieczce w Rezerwacie Haute Touche.
Był to dzień odpoczynku dla całej Wspólnoty na łonie natury. Rezerwat ten zajmuje ok. 400 ha, żyją tam różne zwierzęta – również ginące gatunki, którym stwarza się dobre warunki rozwoju, a potem wypuszcza na wolność gdzie indziej.
To wszystko składało się na tworzenie klimatu siostrzanego, na to, że czułam się, jako członek Wspólnoty, że czułam się przyjmowana z prostotą i zwyczajnie. Za to chcę w sposób szczególny podziękować każdej z moich Sióstr Wspólnoty w Tours. Dziękuję również za możliwość skorzystania z wyjazdu do Tours i zdobyte doświadczenia w ramach Wymiany 2010. Podczas pełnienia dyżurów w kaplicy św. Michała polecałam Bogu cały nasz Instytut przez pośrednictwo bł. Marii od Wcielenia.
S. Ilona Żarska OSU