![]() |
|||||||||||||
|
|||||||||||||
Życie to nie żart - relacja z czuwania
W nocy z 1 na 2 kwietnia 2011 roku w Tarnowie przy ul. Bema 13 w klasztorze Sióstr Urszulanek U. R., spotkaliśmy się po raz kolejny na wielkopostnym czuwaniu. To była to dla nas uczestników czuwania okazja, by owocniej i głębiej przeżyć czas Wielkiego Postu, aby jeszcze lepiej przygotować się na największe Święta naszej wiary. W tym roku czuwanie koncentrowało się wokół hasła „Życie to nie żart”. Z uwagi na to, iż odbyło się ono akurat w dzień, w którym tradycją kulturową jest to, aby żartować (bardziej lub mniej właściwie), mogliśmy zastanowić się nad tym, czy akurat swojego życia nie traktuję „lekko, zabawnie i do śmiechu”. Pierwszy pobudził nas do refleksji nad tematem czuwania ks. Sławek Knopik SCJ. Mówił m.in. o tym, że ŻYCIE jest to długotrwały i żmudny proces prowadzący w końcu do wyznaczonego przez nas celu. UWAGA: ten cel zawsze wybieramy sami! Porównał życie i jego wartości do kolorowych balonów, które po kolei zaczął wypuszczać z rąk - a one wzbijały się w powietrze odlatując pod sufit kaplicy. Ukazał w ten sposób to, jak życie i jego wartości są ulotne i jak łatwo można je stracić. Ks. Sławek w swojej konferencji nawiązał także do powieści pt. „Mały Książę" i zwrócił uwagę na motyw miłości Róży do Małego Księcia. Zaproszonym gościem czuwania był perkusista zespołu „Skaldowie” - pan Jan Budziaszek. Opowiadał on o swoim życiu: w jaki sposób się modli, pokazał nam jak wygląda jego „rozmowa z Mamą” (Matką Bożą), Jezusem, Aniołem Stróżem... Dowiedzieliśmy się także wielu ciekawych rzeczy o jego podróżach, wydarzeniach z życia i nie ominęła nas nauka wyklaskiwania przynajmniej kilku prostych rytmów. Jan Budziaszek to człowiek Boga z wielką pasją muzyczną. Na koniec świadectwa pana Jana uścisnęliśmy jego dłoń i spoglądaliśmy mu głęboko w oczy, ponieważ on sam twierdzi, że wszystko to, co jest w człowieku można zobaczyć w oczach i w dłoni. Po tak ciekawych wystąpieniach udaliśmy się na Drogę Krzyżową ulicami Tarnowa. Z okazji 6. Rocznicy śmierci Sługi Bożego Jana Pawła II, przy każdej stacji mogliśmy usłyszeć Jego słowa wypowiadane do młodzieży. Idąc za Krzyżem, śpiewając i wspominając Mekę Pana Jezusa, trzeba przyznać, że zwracaliśmy uwagę mieszkańców - i daliśmy świadectwo, że wybieramy drogę Jezusa. Po powrocie czekały już na nas drożdżówki i herbatka - przygotowane przez Siostry. Mogliśmy wtedy poznać się z innymi uczestnikami czuwania, m. in. z licznym gronem Sióstr Urszulanek z Krakowa, z młodzieżą (z Zespołu Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych), z gośćmi z Lublina, Szczurowej, Tarnowa i okolic.
Ostatnim punktem naszego wielkopostnego rozmyślania nad życiem i żartem była Msza Święta. Ks. Sławek w czasie homilii nawiązał do osobistych przeżyć w czasie Drogi Krzyżowej ulicami Tarnowa. Czuwanie to było dla mnie - i sądzę, że również dla innych - czasem, kiedy mogłam zastanowić się nad tym, po co jest Wielki Post, w jaki sposób zachowuję się w życiu, jakimi priorytetami się kieruję, jak mogę żyć lepiej... Jeżeli chcesz przeżyć spotkanie z samym sobą, wewnętrzną rozmowę z Panem, szukać odpowiedzi na trudne pytania, które nurtują każdego z nas... Serdecznie zapraszamy na czuwanie adwentowe (w grudniu), na którym również możemy ponownie spotkać swoich znajomych. Opracowała: Maria Kopeć
|
Na dziś
Boże jesteś moim Życiem, bł. Maria od Wcielenia Warto odwiedzićPoprzednia wersja strony Nasza strona międzynarodowa Szkoły i inne dzieła urszulańskie Wrocław
|
||||||||||||
|
|||||||||||||