logo

III Niedziela Wielkiego Postu

III NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

 

III Niedziela Wielkiego Postu – Mój dzban, moja historia

Wyobraź sobie scenę z dzisiejszej Ewangelii. Jest południe. Słońce stoi wysoko nad ziemią, powietrze jest ciężkie od upału. Idziesz powoli do studni z dzbanem w ręku. To droga, którą znasz bardzo dobrze - może nawet aż za dobrze. Wiesz, że zwykle o tej porze nikogo tam nie ma.

A jednak dziś przy studni ktoś siedzi. To Jezus. On patrzy na ciebie spokojnie. Nie odwraca wzroku. Nie zadaje pytań z ciekawości ani nie osądza. Zna twoją historię, całe twoje życie. Wie o wszystkim, co było w nim trudne, pogmatwane, bolesne. A mimo to chce z tobą rozmawiać.

Krok 1: Dzban

Weź kartkę papieru i narysuj dzban. Dzban Samarytanki symbolizuje to wszystko, z czym człowiek przychodzi do studni życia. W środku dzbana zapisz kilka słów odpowiadających na pytanie:

  • Co próbuję napełnić w swoim życiu?
  • Czego naprawdę szukam?
  • Czy mam poczucie, że jestem „niespełniona”? Jeśli tak, w jakim wymiarze widzę ten brak spełnienia?
  •  

Krok 2: Studnia

Pod dzbanem narysuj studnię. Przy niej zapisz inne pytania:

  • Z jakich „studni” czerpałem już wodę w swoim życiu?
  • Jaka jest moja historia?
  • Czym próbowałam ugasić moje pragnienie?

Może to być praca, relacje, sukces, opinia innych, kontrola nad życiem, a czasem nawet ucieczki od trudnych emocji. Znajdź swoją odpowiedź.

Krok 3 – Słowa Jezusa

Obok studni zapisz zdanie Jezusa z Ewangelii:

„Gdybyś znała dar Boży…”

I spróbuj odpowiedzieć:

  • Co mogłoby być w moim życiu „wodą żywą”?
  • Gdzie Jezus już teraz próbuje dotknąć mojego serca?

Krok 4 – Dzban zostawiony przy studni

W Ewangelii pojawia się bardzo piękny szczegół: „Kobieta zostawiła swój dzban i poszła do miasta”. To znak, że spotkanie z Jezusem zmieniło coś w jej sercu.

Na końcu odpowiedz na pytanie:

  • Jaki „dzban” mogłabym dziś zostawić przy studni?
  • Co przestaję nosić sam, bo powierzam to Jezusowi?

 

Samarytanka odkryła coś niezwykłego: że jej historia, nawet jeśli była trudna i skomplikowana, nie była historią odrzuconą przez Boga. Przeciwnie. Okazało się, że właśnie tam, w miejscu jej pragnienia i wstydu, Mesjasz (hbr. מָשִׁיחַ - czyt. maszijach oznacza dosłownie „namaszczony”) czekał na nią przy studni.

Może więc najgłębsze odkrycie tej Ewangelii brzmi tak: Twoja historia nie jest miejscem, którego Bóg się wstydzi. Twoja historia jest miejscem, w którym On chce się z tobą spotkać, które chce namaszczać Swoją obecnością. Twoja historia jest ziemią świętą.

 

S. Anna Kalecińska OSU

 

III Niedziela Wielkiego Postu

Wyobraź sobie scenę z dzisiejszej Ewangelii. Jest południe. Słońce stoi wysoko nad ziemią, powietrze jest ciężkie od upału. Idziesz powoli do studni z dzbanem w ręku. To droga, którą znasz bardzo dobrze - może nawet aż za dobrze. Wiesz, że zwykle o tej porze nikogo tam nie ma.

 

Na dziś

W duchowej radości
przejdźmy przez to nasze krótkie życie.

św. Aniela Merici