II Niedziela Wielkiego Postu
II NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

II Niedziela Wielkiego Postu
Cokolwiek pokazała nam nasza wewnętrzna pustynia, w drugą niedzielę Wielkiego Postu jesteśmy zaproszeni, by wznieść oczy ku górom i kontynuować naszą drogę. Wraz z Jezusem i wybranymi uczniami: Piotrem, Jakubem i Janem podążamy na górę przemienienia, ku światłu chwały Pańskiej.
Góra
W Ewangelii z II niedzieli Wielkiego Postu widzimy Jezusa, który wraz z trzema wybranymi uczniami wędruje na górę przemienienia, górę Tabor. Ewangeliści opisują wiele innych okazji, gdy Jezus wychodzi na górę, aby się modlić (np. przed wyborem dwunastu Apostołów lub przed cudem na jeziorze w czasie burzy) lub nauczać (np. pierwsza wielka mowa Jezusa w Ewangelii wg św. Mateusza to Kazanie na górze).
To, co ma się wydarzyć na górze Tabor, nie ma być publicznym spektaklem, To bardzo osobisty moment którego świadkami było zaledwie kilku wybranych uczniów, zobowiązanych do milczenia o tym, co widzieli. Rzeczy dzieje się na górze - z dala od tłumów, w czasie modlitwy, w wyjątkowej bliskości Boga.
Światłość
Boża chwała, Jego obecność i oblicze zawsze łączone są ze światłem. Światło wypełnia całą scenę przemienienia na górze Tabor. Niezwykła światłość jest tym, co zmienia Jezusa w oczach uczniów i pozwala im w rabbim z Nazaretu, za którym wyruszyli w drogę, dostrzec przebłysk Jego odwiecznego bóstwa. Promienieją nawet szaty Jezusa, a Jego twarz jaśnieje jak słońce. Warto zwrócić uwagę, że ta niezwykła jasność nie okrywa Jezusa z zewnątrz, ale wydobywa się z Jego wnętrza, przebija się na moment na powierzchnię. Spod zasłony codzienności wyłania się Jego najgłębsza tożsamość - bycie jedynym, umiłowanym Synem, co z całą mocą wybrzmiewa w słowach Ojca: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!
Ta chwila pełna blasku, powrotu do swojego najgłębszego źródła - do Ojca, zapewnienia o miłości, co do której nie może być żadnej wątpliwości, potwierdzenia misji to moment ogromnego umocnienia dla Jezusa i dla Jego uczniów, zwłaszcza na czas ciemności, które nadejdą w Getsemani, na Kalwarii, przy opieczętowanym grobie...
My także potrzebujemy takich chwil bliskości Ojca, która jest niezaprzeczalna. Każdy pielgrzym potrzebuje chleba na drogę, którą ma do przebycia.
Góra zapowiedzi i góra wypełnienia
Tabor to góra zapowiedzi. Uczniowie na moment dostrzegają chwałę Pańską, która z całą mocą rozbłyśnie w obliczu Chrystusa Zmartwychwstałego. Wszystkimi zmysłami kosztują piękna, słodyczy tej chwili, którą chcieliby zatrzymać i celebrować jak najdłużej: Panie, dobrze, że tu jesteśmy! Jeśli chcesz, postawię trzy namioty...
Dalej czytamy, że uczniowie zeszli z góry i kontynuowali swoją drogę za Jezusem ku Jerozolimie - ku kolejnej górze, na której zapowiedź znajdzie swoje zaskakujące spełnienie. W krzyżu wzniesionym na Kalwarii można było dostrzec znak hańby, odrzucenia, ogromnego cierpienia, ale na pewno nie chwały Bożej. A jednak, to na tym wzgórzu, gdzie Syn Boży dobrowolnie złożył swoje życie w krwawej ofierze za nas, objawiła się cała pełnia Jego miłości. To tam, w szeroko rozpiętych ramionach, w sercu otwartym włócznią Bóg oddaje się nam bez reszty. W Nim wypełniają się wszystkie Boże obietnice, wypełniają się ponad jakąkolwiek spodziewaną miarę, a wszechmoc objawia się w przebaczeniu.
S. Monika

Cokolwiek pokazała nam nasza wewnętrzna pustynia, w drugą niedzielę Wielkiego Postu jesteśmy zaproszeni, by wznieść oczy ku górom i kontynuować naszą drogę. Wraz z Jezusem i wybranymi uczniami: Piotrem, Jakubem i Janem podążamy na górę przemienienia, ku światłu chwały Pańskiej.

Posłuszeństwo
jest w człowieku wielkim światłem,
które sprawia, że każdy czyn staje się dobry
i godny przyjęcia.
św. Aniela Merici