logo

„Odpocznijcie nieco” – biblijni bohaterowie korzystający z chill-outu

„Odpocznijcie nieco” – biblijni bohaterowie korzystający z chill-outu


 

„Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i odpocznijcie nieco” (Mk 6,31).

W świecie, w którym wartość człowieka często mierzy się liczbą wykonanych zadań, odpoczynek bywa traktowany jak luksus albo oznaka słabości. Tymczasem Biblia przedstawia go jako dar Boga, element Jego zamysłu wobec człowieka i przestrzeń, w której On sam działa najgłębiej. Co ciekawe, najważniejsi bohaterowie Pisma Świętego doświadczali przełomowych momentów właśnie wtedy, gdy zatrzymywali się, spali, wycofywali na pustynię lub po prostu przestawali działać.

W języku hebrajskim istnieje kilka słów opisujących odpoczynek. נוּחַ (nuach) oznacza „osiąść, zatrzymać się, znaleźć wytchnienie”, a rzeczownik מְנוּחָה (menuchah) to także pokój, bezpieczeństwo i miejsce zamieszkania. Odpoczynek biblijny nie jest więc bezczynnością. Jest wejściem w przestrzeń, gdzie człowiek przestaje wszystko kontrolować i pozwala działać Bogu.

1. Jakub – kiedy sen staje się miejscem objawienia

Historia Jakuba z Księgi Rodzaju (Rdz 28,10-22) jest zaskakująca. Ucieka przed gniewem Ezawa, jest samotny, niepewny przyszłości. Zatrzymuje się na noc, bierze kamień pod głowę i… zasypia.

Właśnie podczas snu otrzymuje jedno z najważniejszych objawień w Starym Testamencie: widzi drabinę sięgającą nieba, po której wstępują i zstępują aniołowie, a sam Bóg ponawia wobec niego obietnice dane Abrahamowi. To nie dzieje się podczas modlitwy, ofiary czy heroicznego czynu. Dzieje się podczas odpoczynku. Hebrajski tekst podkreśla prostotę tej sceny. Jakub nie „organizuje spotkania z Bogiem”. On po prostu nie ma już siły i zasypia. Dopiero po przebudzeniu wyznaje: „Zaprawdę, Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem” (Rdz 28,16).

Być może jedną z największych przeszkód w usłyszeniu Boga nie jest brak modlitwy, ale brak zatrzymania.

2. Dawid – odpoczynek serca pośród chaosu

Życie Dawida trudno nazwać spokojnym. Ucieka przed Saulem, ukrywa się w jaskiniach, doświadcza zdrad i wojen. A jednak właśnie on wielokrotnie mówi o odpoczynku. Psalm 37,7 w hebrajskim brzmi:

דּוֹם לַיהוָה (dom laAdona)

czyli dosłownie:

„Ucichnij przed Panem.”

Czasownik דּוֹם (dom) oznacza zamilknąć, uspokoić się, przestać się miotać. Dawid odkrył, że największym zmęczeniem bywa nie praca, lecz nieustanne zamartwianie się. Dlatego potrafił śpiewać: „W pokoju się ułożę i zasnę, bo Ty sam, Panie, pozwalasz mi mieszkać bezpiecznie” (Ps 4,9). Jego odpoczynek był aktem zaufania.

3. Eliasz – zanim Bóg przemówił, pozwolił prorokowi się wyspać

To jedna z najbardziej poruszających scen Biblii. Po spektakularnym zwycięstwie na górze Karmel Eliasz przeżywa załamanie. Jest wyczerpany psychicznie i fizycznie. Siada pod janowcem i mówi: „Dosyć już, Panie.” Co robi Bóg? Nie wygłasza kazania. Nie upomina proroka. Nie przypomina mu obowiązków. Najpierw pozwala mu spać. Anioł budzi go jedynie po to, by dać mu chleb i wodę. Eliasz znowu zasypia. Dopiero po odpoczynku i posiłku jest gotów usłyszeć cichy głos Boga na Horebie. Ta historia jest niezwykle realistyczna. Czasem nasze problemy duchowe są pogłębiane przez zwykłe wyczerpanie organizmu. Bóg o tym wie.

4. Jezus – najbardziej zapracowany Człowiek świata, który umiał się wycofać

Paradoks Ewangelii polega na tym, że Jezus miał przy sobie zawsze więcej ludzi potrzebujących niż czasu. A jednak Ewangelista Łukasz wielokrotnie wspomina używając czasu niedokonanego: „On zwykł wycofywać się na miejsca pustynne i modlić się” (Łk 5,16). Grecki czasownik ὑποχωρέω (hypochōreō) oznacza: wycofać się, odejść na bok, zrobić miejsce. Jezus nie odpoczywał dopiero wtedy, gdy skończył wszystkie obowiązki ale dlatego, że wiedział, iż bez więzi z Ojcem nawet najpiękniejsza działalność stanie się jedynie aktywizmem. To właśnie On wypowiada słowa: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy utrudzeni i obciążeni, a Ja was pokrzepię” (Mt 11,28). Grecki czasownik ἀναπαύσω (anapausō) oznacza dosłownie „odświeżę was, przyniosę ulgę”. To ten sam rdzeń, od którego pochodzi rzeczownik oznaczający odpoczynek i ukojenie.

5. Maria z Betanii – sztuka siedzenia u stóp Jezusa

Scena z Łk 10,38-42 jest często przedstawiana jako przeciwstawienie pracy i modlitwy. Tymczasem problem Marty nie polega na tym, że się nie modli. Jezus mówi: „Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele.” Greckie περισπάω (perispaō) oznacza dosłownie „być rozrywanym na wszystkie strony”. Maria natomiast siedzi u stóp Mistrza. Nie robi nic spektakularnego, po prostu jest. I właśnie tę postawę Jezus nazywa „lepszą cząstką”. Po powrocie apostołów z pierwszej misji Jezus mówi tylko: „Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i odpocznijcie nieco” (Mk 6,31). To niezwykłe, że sam Jezus uznaje odpoczynek za element formacji ucznia.

Odpoczynek jako akt wiary

Pierwsze strony Biblii pokazują Boga, który po sześciu dniach stworzenia „odpoczął” siódmego dnia (Rdz 2,2-3). Hebrajskie שָׁבַת (szawat) oznacza przede wszystkim „zaprzestać”, „przerwać działanie”. Bóg nie odpoczywa dlatego, że się zmęczył, lecz dlatego, że pokazuje człowiekowi rytm życia. Praca jest dobra. Zaangażowanie jest dobre. Służba jest dobra. Ale równie dobre jest zatrzymanie. Bo odpoczynek w Biblii jest wyznaniem wiary, że świat nie przestanie się obracać, kiedy na chwilę przestaniemy wszystko dźwigać. Jakub spotkał Boga we śnie. Dawid odnalazł pokój w zaufaniu. Eliasz usłyszał Boga po solidnym śnie i posiłku. Jezus regularnie wycofywał się na pustynię. Maria odkryła, że czas spędzony u stóp Mistrza nigdy nie jest stracony. Może więc biblijny „chill-out” nie jest stratą czasu. Może jest jednym z miejsc, w których Bóg najchętniej mówi do człowieka.

s. Anna OSU

„Odpocznijcie nieco” – biblijni bohaterowie korzystający z chill-outu

Ewangelia XI niedzieli zwykłej prowadzi nas najpierw do spojrzenia Jezusa. Zanim padnie choć jedno słowo o misji, zanim zostaną powołani apostołowie i wysłani na drogi Izraela, Jezus zatrzymuje wzrok na tłumach. To spojrzenie nie jest powierzchowne. Nie zatrzymuje się na liczbach, na zachowaniach ludzi ani na ich religijnej gorliwości. Sięga głębiej. Dociera do tego miejsca w człowieku, którego często nie widzą inni, a czasem nie dostrzegamy nawet my sami.

Na dziś

Patrz na Syna Bożego
jakby dla ciebie samej przyszedł na świat.
Jest twój, jest twoim wszystkim, 
jest twoją jedyną Miłością.

św. Maria od Wcielenia