Uroczystość Najświętszej Trójcy
UROCZYSTOŚĆ TRÓJCY ŚWIĘTEJ

Uroczystość Najświętszej Trójcy
Wielu teologów przez wieki próbowało wyjaśnić tajemnicę Trójcy Świętej. I dobrze, że próbowali, ponieważ wiara nie jest ucieczką od myślenia, lecz poszukiwaniem Boga, który daje się poznawać. A jednak Trójcy nie da się „zamknąć” w definicji, tak jak nie da się przelać morza do małej dziury w piasku - przypomina o tym znana opowieść związana ze św. Augustynem. Tajemnicy Boga nie da się wyczerpać, ale można się do niej zbliżać. Można ją kontemplować. Można pozwolić, by ona sama nas przenikała.
Bóg pragnie być przede wszystkim Emmanuelem – Bogiem z nami. Jednym z teologów, który stał blisko tajemnicy Boga i wytrwale opisywał swoją własną drogę poznawania Go i naśladowania był św. Grzegorz z Nyssy - biskup i ojciec Kościoła z IV wieku, jeden z wielkich obrońców wiary chrześcijańskiej. Żył w czasie, gdy o Trójcy trzeba było mówić bardzo precyzyjnie, bo z każdej strony czaiło się uproszczenie: albo sprowadzenie Boga do jedynej Osoby, albo rozbicie Jego jedności na trzech bogów. Grzegorz szukał więc drogi wiernej Pismu i zarazem otwartej na wątpliwości umysłu. I właśnie dlatego jego myśl może być tak pomocna w Uroczystość Trójcy Świętej.
Dla Grzegorza Trójca nie jest zagadką do rozwiązania, ale żywym Bogiem, który sam odsłania, kim jest. Ojciec, Syn i Duch Święty nie są trzema oddzielnymi bóstwami, lecz jednym Bogiem, jednym działaniem i jednym życiem. Grzegorz bardzo mocno podkreśla, że wszystko, co czyni Bóg, czyni jako jeden. Nie ma więc trzech odrębnych działań, trzech planów zbawienia czy trzech różnych źródeł życia. Bóg działa w jedności, bo Bóg jest jeden. A jednak ta jedność nie oznacza samotności. Grzegorz broni także realnej różnicy Osób. Uczy, że Ojciec jest niezrodzony, Syn zrodzony, a Duch Święty pochodzi od Ojca i Syn.
Dzięki temu można rozróżnić Osoby, nie dzieląc Boga na części. Jedność natury i różnica Osób nie znoszą się nawzajem, ale tworzą jedną, świętą tajemnicę. Grzegorz sięga przy tym po obrazy bardzo proste i przemawiające do wyobraźni. Mówi choćby o trzech pochodniach: jeśli jedna pochodnia zapala drugą, a ta trzecią, to wszystkie trzy są ogniem. Tak samo w Trójcy: kolejność pochodzenia nie oznacza mniejszości czy niższości. Ojciec, Syn i Duch Święty są w pełni Bogiem. Nie ma w Nim „więcej” i „mniej” Boga. Jest ta sama Boska natura, pełnia życia, światła i mocy. Grzegorz broni również wiary w Trójcę przed zarzutem, że chrześcijanie czczą wielu bogów. Odpowiada, że Bóg działa zawsze jako jeden: daje życie, stwarza, zbawia, uświęca i czyni to w jedności. A skoro działanie jest jedno, to i Bóg jest jeden. Równocześnie nie wolno tej jedności tak podkreślać, by zanikła prawda o Ojcu, Synu i Duchu Świętym. Grzegorz pilnuje obu brzegów: jednego Boga i prawdziwych Osób.
Dla nas ma to bardzo konkretne znaczenie:
Dlatego Uroczystość Trójcy Świętej nie jest celebracją abstrakcyjnej nauki. Jest świętem Boga, który jest blisko, Boga, który jest relacją. Boga, który nie przestaje zapraszać człowieka do życia w miłości. I może właśnie tyle trzeba dziś powiedzieć: nie zdołamy ogarnąć Trójcy, ale możemy pozwolić, by Trójca ogarnęła nas.
s. Anna OSU

Uroczystość Trójcy Świętej nie jest celebracją abstrakcyjnej nauki. Jest świętem Boga, który jest blisko, Boga, który jest relacją. Boga, który nie przestaje zapraszać człowieka do życia w miłości. I może właśnie tyle trzeba dziś powiedzieć: nie zdołamy ogarnąć Trójcy, ale możemy pozwolić, by Trójca ogarnęła nas.

W duchowej radości
przejdźmy przez to nasze krótkie życie.
św. Aniela Merici