logo

V Niedziela Zwykła

V NIEDZIELA ZWYKŁA

 

V Niedziela Zwykła - „Rozpalona sól – smak domu Ojca”

W dzisiejszej Ewangelii Jezus nie mówi uczniom: macie być solą ani powinniście stać się światłem. W oryginale greckim zdanie brzmi stanowczo: Ὑμεῖς ἐστε - wy jesteście. To nie polecenie, ale objawienie tożsamości. Uczeń nie najpierw działa, a dopiero potem staje się kimś w oczach Boga; najpierw otrzymuje nowe imię, a dopiero z niego rodzi się życie.

Jezus zaczyna od obrazu soli. Przywykliśmy zwracać uwagę na jej charakterystyczne właściwości: konserwowała mięso i ryby, chroniła przed rozkładem, a w świecie biblijnym była także znakiem przymierza, gdyż w świątyni każdą ofiarę posypywano solą (Kpł 2,13). Jednak można tu dodać jeszcze jedną ciekawą warstwę językową.

Niektórzy badacze (np. Danker, De Langhe) zauważają, że w Palestynie I wieku sól wcale nie była codzienną przyprawą. Woda była cenna i rzadka, a sól wzmaga pragnienie, więc nie używano jej do jedzenia w takim zakresie, jak współcześnie. Mięso także jadano rzadko, więc nie potrzebowano jej powszechnie do konserwowania. Dlatego część badaczy zauważa, że Jezus być może nie miał na myśli kulinarnej symboliki soli. Zwracają oni uwagę na słowo „ziemia”. Greckie tłumaczy hebrajskie ’eres, które zwykle oznacza ziemię, ale w niektórych tekstach biblijnych opisuje… gliniany piec. W Psalmie 12 czy w Księdze Hioba pojawia się obraz metalu oczyszczanego w piecu „w ziemi”, czyli w piecu z ziemi, dokładnie takim, jaki stał w domach Palestyny. Dlatego proponuje się, że zdanie Jezusa można oddać bardzo dosłownie: „Wy jesteście solą pieca.” Potwierdzeniem dla tego znaczenia jest też fakt, że w wielu domach, szczególnie uboższych, bryły soli z okolic Morza Martwego służyły jako element paleniska. Na dnie glinianego pieca kładziono płaską bryłę soli. Rozgrzewając się, zaczynała działać jak katalizator: podtrzymywała spalanie i pozwalała pojawić się płomieniowi. Dopiero wtedy w domu robiło się jasno i ciepło.

Można więc usłyszeć Ewangelię jak ten jeden obraz. Jezus prowadzi słuchacza krok po kroku od wnętrza domu aż po horyzont. Jeśli sól spełnia swoje zadanie, pojawia się ogień. Jeśli jest ogień, jest i światło. Jeśli jest światło, ktoś może odnaleźć drogę do domu. Smak domu Ojca ma być dla ucznia tym, czego nie może utracić i czego nie może ukryć.

Może warto dziś zapytać siebie:
Czy ktoś dzięki mnie ma odwagę zbliżyć się do Boga, ponieważ rozpoznaje we mnie smak domu Ojca?

s. Anna Kalecińska

 

V Niedziela Zwykła

W dzisiejszej Ewangelii Jezus nie mówi uczniom: macie być solą ani powinniście stać się światłem. W oryginale greckim zdanie brzmi stanowczo: Ὑμεῖς ἐστε - wy jesteście. To nie polecenie, ale objawienie tożsamości. Uczeń nie najpierw działa, a dopiero potem staje się kimś w oczach Boga; najpierw otrzymuje nowe imię, a dopiero z niego rodzi się życie.

Na dziś

Szukajcie najpierw Królestwa Bożego.

św. Aniela Merici