„W jubileuszowy rok 2017, w którym hucznie świętowano 700-lecie miasta Lublina i 100- lecie naszej Alma Mater Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wpisuje się jeszcze jedno jubileuszowe wydarzenie: 100 lat obecności Urszulanek w mieście nad Bystrzycą” – czytamy we wstępie do Urszlańskich gawęd, których autorką jest siostra prof. dr hab. Aleskandra Witkowska, emerytowany pracownik Instytutu Historii KUL.
Napisane ze swadą gawędy dotyczą historii urszulańskiego klasztoru w Lublinie oraz pokoleń urszulanek, które tę historię pisały swoim życiem. Dlatego – stwierdza s. Aleksandra – „Czasem dobrze popatrzeć na wszystko dookoła „z lotu ptaka”. Także na Dom, na siostry z lubelskiej wspólnoty, które go przez ponad sto lat tworzyły, nie tylko dodając nowe cegły do starych pobrygidkowskich murów… Było ich wiele, ze wszystkich stron Polski. Cała paleta niepowtarzalnych osobowości, charakterów i charakterków, dusz mężnych i duszyczek płochliwych, takich z sercem na dłoni lub głęboko schowanym. Tu się spotkały i tu w różnych latach przyszło im żyć pod niebem Lublina, w głębokim przekonaniu, że właśnie tu – w tym mieście - potrzebna jest ich obecność”.
Przy lekturze Gawęd urszulańskich bez trudu da się zauważyć, że pisze je historyczka, która przewraca „kolejne karty historii tego niezwyczajnego miejsca, w którym siostrom aż trzech wspólnot zakonnych ( brygidkom, wizytkom i nam urszulankom) przyszło żyć i umierać, służyć Bogu i braciom, radować się i smucić, zmagać się ze słabościami „ducha i ciała”, odczytywać znaki czasu i nie ustawać w drodze”. Wiele więc można dowiedzieć się o historii miejsca, w którym urszulanki żyją już 106 lat. A że Gawędy opowiada osoba, która wspólnotę lubelską tworzy już od 70. lat, można z nich poznać i niemal poczuć klimat urszulańskiego życia oraz odnotować zmiany, jakie w nim zachodzą z upływem lat.
Z Urszulańskimi gawędami można zapoznać się w linku poniżej lub w CZYTELNI na naszej stronie. ZAPRASZAMY!

Ewangelia XI niedzieli zwykłej prowadzi nas najpierw do spojrzenia Jezusa. Zanim padnie choć jedno słowo o misji, zanim zostaną powołani apostołowie i wysłani na drogi Izraela, Jezus zatrzymuje wzrok na tłumach. To spojrzenie nie jest powierzchowne. Nie zatrzymuje się na liczbach, na zachowaniach ludzi ani na ich religijnej gorliwości. Sięga głębiej. Dociera do tego miejsca w człowieku, którego często nie widzą inni, a czasem nie dostrzegamy nawet my sami.

Tym więcej jest trudu i niebezpieczeństw,
im większej wartości jest przedsięwzięcie.
św. Aniela Merici