Poezja - Jesienne
Ziemia mi tak daleka -
niebo mi takie bliskie...
„Tam” mnie wszystko pociąga,
„tutaj” mnie nuży wszystko...
Więc się w zadumie cichej
chylę nad Życia ruczajem:
- Wiesz, dobry Panie Boże,
już się „tu nie nadaję”...
Boś Ty mnie wyposażył
w duszę taką bogatą,
że miedzią mi brzęczącą
skarby tego świata...
Bo Tyś mi duszę moją
tak w Wieczność rozprzestrzenił,
że pyłkiem - w tych wymiarach
jest dla mnie kula ziemi...

Boś duszę mi zaprawił
dziwnym, niebieskim głodem,
że mi gorycze życia
słodsze - niż jego miody.
Boś duszę mi rozżarzył
tak palącym pragnieniem,
że ulgi nie przyniosą,
najczystsze ziemskie strumienie...
Więc chociaż w cudach świata
Twoje widzę odbicie,
Boże, Boże - Ty widzisz,
czym dla mnie „tutaj” - życie...
I choć widzę Ciebie w każdym
bliźnim - bracie - człowieku,
kiedyż Cię ujrzę bez zasłon,
Ty, któryś jest od wieków?
I chociaż umiem w Twej myśli
najgłębszy sens życia czytać -
Ty wiesz - jaka me serce
tęsknota Nieba chwyta...
A więc... z prostotą dziecka
dzisiaj przed Tobą staję:
- Pozwól mi czasem przypomnieć,
że się „tu” nie nadaję!...
M. Paula Kępińska OSU

Ewangelia XI niedzieli zwykłej prowadzi nas najpierw do spojrzenia Jezusa. Zanim padnie choć jedno słowo o misji, zanim zostaną powołani apostołowie i wysłani na drogi Izraela, Jezus zatrzymuje wzrok na tłumach. To spojrzenie nie jest powierzchowne. Nie zatrzymuje się na liczbach, na zachowaniach ludzi ani na ich religijnej gorliwości. Sięga głębiej. Dociera do tego miejsca w człowieku, którego często nie widzą inni, a czasem nie dostrzegamy nawet my sami.

Wiernie i radośnie
trwajcie w rozpoczętym dziele.
św. Aniela Merici