Ziemniaki po włosku
Plon pobytu w Italii :)
S. Magdalena z Polski, kótra pracuje w Domu Generalnym w Rzymie, dzieli się pierwszym widocznym
plonem swojego 5 miesięcznego pobytu w Italii:
„Dostałam od s. Swiętosławy
z Rybnika w prezencie
jednego ziemniaka
(wie, że lubię kartofle). Najpierw chciałam
go ugotować i zjeść,
ale wpadłam na pomysł,
że może
spróbuję go posadzić
i rozmnożyć!
Co też uczyniłam 10 marca 2012 r.
I... 14 czerwca 2012 r. po trzech miesiącach
od wsadzenia polskiego kartofelka
we włoskiej ziemi (w sąsiedztwie palmy
),
zrobiłam wykopki i oto co znalazłam...
No, nie jest to plon «polski»
(może mu towarzystwo
nie odpowiadało
),
ale zawsze coś więcej
niż jeden kartofel” ...
Pozdrowienia z Generalatu!

Ewangelia tej niedzieli prowadzi nas w samo sedno tego napięcia między bliskością Boga a ludzką niezdolnością rozpoznania Go bez miłości. Kiedy Jan wypowiada słowa: „Oto Baranek Boży”, nie tworzy nowego obrazu. Sięga po język głęboko zakorzeniony w pamięci Izraela. Jest ofiarą składaną zamiast człowieka, a nie obok niego. To zwierzę, które nie broni się, nie ucieka, nie walczy – i właśnie dlatego może zostać złożone na ołtarzu.

W duchowej radości
przejdźmy przez to nasze krótkie życie.
św. Aniela Merici