Przed wielu laty, nic nie wiedząc o sobie, zgłosiły się do klasztoru urszulanek w Lublinie dwie gorejące ogniem powołania nastolatki: Jadzia i Henia.
W domu formacji poczyniły odkrycie, że są krajankami i w radości ducha dojrzewały do ślubów zakonnych. Otrzymały nowe imiona: s. Wacława i s. Iwona. W swej żarliwości i każda z osobna, obrała sobie predykat- zawołanie do imienia: „Od Ducha Świętego”, co społem odkryły przy ołtarzu.
Po studiach p o s ł a n i e… Nie planując tego, spotkały się znowu; s. Wacława z Limy i Iwona z Lublina, czyniąc odkryci -„ To nasz złoty rok”! I tak na jednej Mszy św., w jedności Ducha Świętego, w jednej lubelskiej wspólnocie świętowały swoje dziękczynienie Panu.
Chwała Panu! Gracias mi Dios!
Złote pozdrowienia Urszulańskiej Rodzinie en todo el mundo!
Wacława Witek i s. Iwona Dudzińska OSU

Ewangelia tej niedzieli prowadzi nas w samo sedno tego napięcia między bliskością Boga a ludzką niezdolnością rozpoznania Go bez miłości. Kiedy Jan wypowiada słowa: „Oto Baranek Boży”, nie tworzy nowego obrazu. Sięga po język głęboko zakorzeniony w pamięci Izraela. Jest ofiarą składaną zamiast człowieka, a nie obok niego. To zwierzę, które nie broni się, nie ucieka, nie walczy – i właśnie dlatego może zostać złożone na ołtarzu.

Wiernie i radośnie
trwajcie w rozpoczętym dziele.
św. Aniela Merici