Pierwsza Niedziela po Wielkanocy to Święto Miłosierdzia Bożego. Wyjątkowa Niedziela, której nie możemy przegapić. Wiemy, że Bóg jest miłosierny w każdym czasie. Wybrał sobie jednak szczególny dzień, aby również w wyjątkowy sposób człowiek mógł wysławiać i czcić Boga w Jego Miłosierdziu.
Wysławianie Bożego Miłosierdzia jest nam potrzebne. Jednak jeszcze bardziej potrzebujemy zanurzać się w miłosiernym Sercu Boga. Warto w tym dniu znaleźć czas i przytulić się do Serca Boga. Warto w tym dniu na nowo zaczerpnąć ze zdroju Miłosierdzia i przyjąć łaski dla siebie, dla bliskich i dla wszystkich ludzi, zwłaszcza dla tych, którym nie po drodze do Boga. Nie trzeba dużo. Wystarczy przybliżyć się i szeptać, choćby w ciszy: Jezu ufam Tobie! Jezu ufam Tobie!... I zobaczyć jak Serce Jezusa przyjmuje każdego człowieka, świętego i grzesznego.
s.JK

Ewangelia tej niedzieli prowadzi nas w samo sedno tego napięcia między bliskością Boga a ludzką niezdolnością rozpoznania Go bez miłości. Kiedy Jan wypowiada słowa: „Oto Baranek Boży”, nie tworzy nowego obrazu. Sięga po język głęboko zakorzeniony w pamięci Izraela. Jest ofiarą składaną zamiast człowieka, a nie obok niego. To zwierzę, które nie broni się, nie ucieka, nie walczy – i właśnie dlatego może zostać złożone na ołtarzu.

Dusza czuje się wezwana
podążać jedynie tą drogą,
którą jej wyznacza Ten,
za którym tak żarliwie tęskni.
św. Maria od Wcielenia