S. Barbara Żaba, która od kilku lat pracuje w Peru, często udaje się do Pachacutek, gdzie siostry kilka lat temu otwarły dom misyjny. Pachacutek to slamsy Limy. Żyją tam ludzie, którzy w zasadzie potrzebują wszystkiego – począwszy od potrzeb duchowych po najbardziej podstawowe potrzeby materialne.
Siostry starają się im pomóc. Ostatnio przygotowały 13. dzieci do przyjęcia chrztu św. Wśród nich jest rodzeństwo (chłopiec 13 lata i dziewczynka 5 lat), które w czasie pandemii straciło rodziców. S. Barbara z siostrami robią też wszystko, co w ich mocy, by ulżyć tamtejszym ludziom w ich niejednokrotnie skrajnej biedzie.
Niech te obrazki z dalekiego Peru poruszą nasze serca i otworzą oczy na problemy ludzi o wiele bardziej od nas potrzebujących. Tych na peruwiańskiej ziemi i tych, żyjących może w sąsiedztwie. Dla nas wszystkich dokonał się i ciągle dokonuje cud Wcielenia.

Ewangelia tej niedzieli prowadzi nas w samo sedno tego napięcia między bliskością Boga a ludzką niezdolnością rozpoznania Go bez miłości. Kiedy Jan wypowiada słowa: „Oto Baranek Boży”, nie tworzy nowego obrazu. Sięga po język głęboko zakorzeniony w pamięci Izraela. Jest ofiarą składaną zamiast człowieka, a nie obok niego. To zwierzę, które nie broni się, nie ucieka, nie walczy – i właśnie dlatego może zostać złożone na ołtarzu.

W duchowej radości
przejdźmy przez to nasze krótkie życie.
św. Aniela Merici