14 grudnia 2025 roku w wieku 93 lat zmarła s. Carola Kahler, urszulanka z Bielefeld. Była znana wielu naszym siostrom i oddana sprawom prowincji w trudnych latach komunistycznych oraz ustrojowej transformacji. Dlatego warto wspomnieć jej życie i działalność.
Urodziła się 17 czerwca 1932 roku w Gabersdorfie (Wojbórz) – we wsi położonej w województwie dolnośląskim, w gminie Kłodzko, blisko gór Bardzkich, jako najstarsza z 6 dzieci w rodzinie rolniczej; na chrzcie otrzymała imię Magdalena. Miała pięciu młodszych braci.
Jej dzieciństwo przypada na trudny okres dyktatury hitlerowskiej i II wojny światowej.
Na skutek zmiany granic po wojnie o losie ludności niemieckiej przesądziły ustalenia konferencji zwycięskich mocarstw w Poczdamie na przełomie lipca i sierpnia 1945 roku. Znalazło się tam postanowienie o wysiedleniu Niemców z ziem oddanych „pod polską administrację”. Do akcji zorganizowanych wysiedleń ludności niemieckiej doszło z początkiem 1946 roku. Dotychczasowi mieszkańcy całkowicie się tego nie spodziewali. Rodzina Kahler doświadczyła tego dnia 21 lutego 1946 r.: Wówczas w ciągu 20 minut musieli opuścić swój dom z nakazem przesiedlenia na Zachód. Dnia 4 marca 1946 r. przybyli do Detmold, gdzie uchodźcy zostali ulokowani. W trakcie tej podróży urodził się najmłodszy brat.
Detmold to miasto powiatowe w Niemczech, w kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia. W Detmold Magdalena ukończyła liceum Paulinum i 3 marca 1953 r. zdała maturę.
25 kwietnia 1953 r. wstąpiła do klasztoru urszulanek w Bielefeld, a 18 listopada 1953 r.: przyjęła habit i imię Carola. Był to autonomiczny klasztor wspólnoty urszulanek, które w 1947 r. zostały wydalone z Wrocławia po II wojnie światowej. W latach 1951-1953 wybudowały ogromną szkołę (Marienschule), klasztor, kościół, salę gimnastyczną. W 1953 r. wspólnota urszulanek w Bielefeld liczyła 70 sióstr.
W latach 1956–1961 s. Carola studiowała na Uniwersytecie w Münster (język łaciński, historia, historia Europy Wschodniej, filozofia). W latach 1962-1964 odbyła staż prawniczy w Werl i Dortmundzie.
W latach 1964–2003 była nauczycielką w urszulańskiej szkole w Bielefeld. Uczyła języka łacińskiego, historii a także politologii i edukacji.
W 1969 r. została dyrektorką szkoły Marienschule (po nagłej śmierci poprzedniczki) i pełniła tę funkcję przez 34 lata do 2003 r. Odegrała kluczową rolę w kształtowaniu urszulańskiej szkoły. Kierowana wiarą, z niezwykłym zaangażowaniem, świadomością pedagogicznym i głębokim poczuciem odpowiedzialności poświęciła się edukacji i wychowaniu całych pokoleń młodych ludzi.
W roku 2004 oficjalne przekazała kierownictwo szkoły panu Günterowi Kunertowi, który kierował szkołą do 2024 r.
W latach 1971-1975 była delegatką na Synod Połączonych Diecezji Niemieckich w Würzburgu.
Pełniła funkcję przełożonej klasztoru urszulanek w Bielefeld w latach 1998-2013 i 2016-2025. W 2009 r. założyła fundację „Marienschule der Ursulinen”.
S. Carola Kahler zmarła 14 grudnia 2025 roku w wieku 93 lat.
S. Carola prowadziła i wspierała wiele długoterminowych inicjatyw.
Była serdecznie zaprzyjaźniona z wieloma siostrami naszej prowincji: s. Ligią Kiecką, s. Elżbietą Okulicz, s. Józefą Jezierską, s. Lucjaną Sochacką, s. Miriam Szymeczko, s. Renatą Mazur, s. Aleksandrą Witkowską.
Wspomagała finansowo budowę klasztoru w Częstochowie. Przyjeżdżała początkowo z innymi siostrami z Bielefeld. W 1982 r. wspierała materialnie reaktywowane szkoły w Poznaniu i Rybniku. W czasach, gdy dyrektorką szkoły w Poznaniu była s. Elżbieta Okulicz, rokrocznie organizowano wymiany uczennic szkoły poznańskiej i Marienschule w Bielefeld.
W trudnym czasie stanu wojennego, w okresie ogromnej biedy, przysyłała paczki żywnościowe do wspólnot, starała się też o ubrania, buty, materiał na habity. Jej pomoc była nieoceniona.
Oprócz klasztorów urszulańskich w Polsce s. Carola wspierała też inne instytucje. Np. w 1990 r. nawiązała współpracę szkolną ze Szkołą nr 14 w Wielkim Nowogrodzie. Była współinicjatorką Ekumenicznej Pomocy dla Nowogrodu i współorganizatorką transportów żywności z Marienschule dla uczniów szkoły partnerskiej w Nowogrodzie, a także pomocy dla ludności w Sybinie/Hermannstadt (Rumunia). W latach 1995-1998 postarała się o fundusze na stypendia dla studentów pedagogiki w Sybinie na kilkutygodniowy pobyt naukowy w Marienschule.
W 1993 r. zorganizowała wsparcie akcji sadzenia drzew i zalesiania prowadzonej przez Żydowski Fundusz Narodowy KKL w Izraelu („Las Marienschule”).
W 2000 r. nawiązała współpracę swej szkoły Marienschule z Liceum Ogólnokształcącym im. Stanisława Kostki w Lublinie (tzw. Biskupiakiem), w wyniku której udzielono wielu uczniom liceum stypendiów na kilkutygodniowe edukacyjne pobyty w Marienschule w Bielefeld. Po śmierci s. Caroli na stronie internetowej szkoły bardzo trafnie scharakteryzowano jej osobowość i działalność: „W wielu programach s. Carola brała udział osobiście, zarówno na terenie Niemiec, jak i w Polsce. Wiele razy gościła też w Lublinie i w Biskupiaku. Współorganizowała programy wymiany międzynarodowej, wspierała je organizacyjnie i finansowo. W latach 2003-2006 ufundowała 16 stypendiów umożliwiających miesięczny pobyt uczniów lubelskich w Marienschule, naukę języka i poznawanie kraju. Była wielką przyjaciółką Biskupiaka i orędowniczką pojednania polsko-niemieckiego, osobą szerokiej wiedzy, ogromnego doświadczenia i wielkiej otwartości, a przy tym pełną prostoty, niezwykłej pasji i radości życia. To dzięki jej życzliwości i darowi serca zostały przekazane do naszej szkoły dwa relikwiarze, które znajdują się w szkolnej kaplicy.”[1]
W maju 2012 r. s. Carola zorganizowała uroczystości 325-lecia klasztoru urszulanek z Wrocławia w Bielefeld. Zaprosiła na tę uroczystość trzy urszulanki z Wrocławia: s. Józefę Jezierską, s. Jadwigę Grzenkowicz i s. Darię Klich. Jubileusz był dziękczynieniem Bogu za lata pracy pedagogicznej urszulanek wrocławskich od założenia klasztoru w 1687 r. kontynuującego działalność w Bielefeld. Jubileusz świętowało osiem ostatnich urszulanek tej wspólnoty w wieku od 70 do 100 lat. Siostry miały świadomość, że istnienie klasztoru i wspólnoty dobiegało końca, ale z pogodą ducha ufały Bogu. S. Carola oddała urszulankom polskim relikwiarz św. Urszuli, z którym siostry opuściły Wrocław w 1947 r.
W 2013 r. s. Carola Kahler przyjechała do Wrocławia i ofiarowała dla Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu zabytkowe szaty liturgiczne z klasztoru urszulanek we Wrocławiu. Były to szaty upamiętniające fundatorów klasztoru klarysek, haftowane ręcznie złotą i jedwabną nicią z wyszytymi herbami Przemyślidów i Piastów.
Od lat 70-tych s. Carola wielokrotnie przybywała do Wrocławia i innych miast Polski. Była przewodniczką grup turystycznych, które oprowadzała po Wrocławiu. Zawsze odwiedzała urszulański klasztor – tłumaczyła trudną i bolesną historię przesiedleń ludności polskiej i niemieckiej po II wojnie światowej.
Odwiedzając swe rodzinne strony w Kotlinie Kłodzkiej, bywała zawsze w klasztorze w Bardzie Śląskim, który bardzo kochała. Przyjeżdżała często na wakacje ze swymi braćmi i ich rodzinami. W 2016 r. uczestniczyła w uroczystościach 100-lecia tego klasztoru – ofiarowała wówczas relikwiarz św. Anieli Merici.
Rzeczywiście w ostatnich latach życia s. Carola starała się przekazać różnym instytucjom cenne skarby klasztoru. W 2016 r. przybyła do Wrocławia z cennymi naczyniami liturgicznymi wywiezionymi w 1946 r. Pragnęła oddać je do Muzeum Archidiecezjalnego. Muzeum było jednak wówczas w remoncie i reorganizacji. Złotniczy skarb oddała więc do Muzeum Miejskiego –w tym 300-letnią monstrancję wykonaną ze srebra i złota przez wrocławskiego mistrza Tobiasa Schiera oraz cyborium, czyli naczynie na komunikanty, które wyszło z pracowni wrocławskiego cechu złotników Gottfrieda Heintzego około 1700 r. Monstracja z około 1710 r. jest ozdobiona płaskorzeźbami przedstawiającymi sceny z życia Jezusa i Maryi, a także postaciami św. Urszuli i św. Antoniego. Naczynia liturgiczne urszulanek niemieckich są dziś dostępne do podziwiania w Muzeum Miejskim Wrocławia.
Wraz ze śmiercią s. Caroli Kahler kończy się pewna epoka.
S. Carola Kahler imponowała silną i charyzmatyczną osobowością. Dzięki swemu urokowi osobistemu miała dar tworzenia więzi z ludźmi, jednoczenia ludzi dla współpracy na rzecz dobra i przekraczania podziałów. Pozostaje w sercach tych, którym było dane ją spotkać na drodze życia, i inspiruje do modlitwy pełnej wdzięczności. Niech odpoczywa w pokoju, a dobry Bóg niech obdarzy ją w wieczności swoją nieskończoną miłością.
s. Daria Klich OSU
[1] https://biskupiak.lublin.pl/aktualnosc/zmarla-siostra-carola-kahler-inicjatorka-wspolpracy-biskupiaka-i-marienschule/

Ewangelia tej niedzieli prowadzi nas w samo sedno tego napięcia między bliskością Boga a ludzką niezdolnością rozpoznania Go bez miłości. Kiedy Jan wypowiada słowa: „Oto Baranek Boży”, nie tworzy nowego obrazu. Sięga po język głęboko zakorzeniony w pamięci Izraela. Jest ofiarą składaną zamiast człowieka, a nie obok niego. To zwierzę, które nie broni się, nie ucieka, nie walczy – i właśnie dlatego może zostać złożone na ołtarzu.

Tym więcej jest trudu i niebezpieczeństw,
im większej wartości jest przedsięwzięcie.
św. Aniela Merici