„W lutym 2022 wszyscy mówili, że Ukraina nie przetrwa nawet trzech dni, a my trwamy już trzy lata i będziemy nadal bronić naszej Ojczyzny”. To cytat z postu na FB, niestety, nie wiem, kto jest jego autorem, ale to jest odczucie wielu obywateli naszego państwa.
24 lutego 2025 r. mijają trzy lata od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Wiele się zmieniło od tego czasu zarówno w sensie pozytywnym, tak i negatywnym. Dużo jest odwagi, patriotyzmu, ale też wiele osób poddaje się zniechęceniu i z lękiem patrzy w przyszłość. Niestety, niektórzy zachowują się też tak, jak gdyby wojna ich nie dotyczyła i pasywnie oczekują jej zakończenia, jakiekolwiek ono będzie.
Od 15 lutego trwa w ukraińskim Kościele nowenna, podczas której modlimy się o pokój i zwycięstwo dobra nad złem, odmawiając Litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. Dzień 24 lutego ogłoszono ogólnoukraińskim dniem modlitwy i postu w intencji Ojczyzny. Dołączamy się do tych inicjatyw na miarę naszych możliwości. W Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Berdyczowie w nocy z soboty na niedzielę (22-23 lutego) miało miejsce czuwanie pod hasłem „Maryja uczy nas zaufania”. Wzięły w nim udział s. Oksana i s. Olena wraz z o. Wiktorem Matuszewskim SAC i grupą pielgrzymów z parafii Chrystusa Króla w Kijowie.
Pomimo niepewnej sytuacji politycznej, niepokojących wieści z frontu, dronów i rakiet przelatujących nad naszymi domami (doświadczamy tego ostatnio co noc w Kijowie i w Czerniowcach, trochę rzadziej w Kołomyi), uczymy się codziennie na nowo zaufania Bogu. Ostatnio często przypominają mi się słowa psalmu 20: „Tamci zachwiali się i upadli, a my stoimy i trwamy”, ponieważ „naszą siłą jest Imię Boga, naszego Pana”.
Jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy nas i naszych obrońców wspierają w tej walce o pokój swoją modlitwą, pracą i pomocą materialną. Niech Jezus, Król pokoju, obdarzy wszystkich ludzi dobrej woli swoim pokojem.
S. Olena Nevinska OSU

Ewangelia tej niedzieli prowadzi nas w samo sedno tego napięcia między bliskością Boga a ludzką niezdolnością rozpoznania Go bez miłości. Kiedy Jan wypowiada słowa: „Oto Baranek Boży”, nie tworzy nowego obrazu. Sięga po język głęboko zakorzeniony w pamięci Izraela. Jest ofiarą składaną zamiast człowieka, a nie obok niego. To zwierzę, które nie broni się, nie ucieka, nie walczy – i właśnie dlatego może zostać złożone na ołtarzu.

Wiernie i radośnie
trwajcie w rozpoczętym dziele.
św. Aniela Merici