Kiedy patrzymy na świat, łatwo poczuć się zagubionym. Wojny, krzywda niewinnych, chaos informacji, upadki autorytetów…Człowiek zaczyna się zastanawiać: jak w tym wszystkim normalnie żyć? Gdzie jest sens, skoro tyle rzeczy wymyka się spod naszej kontroli?

W dzisiejszej Dobrej Nowinie Jezus dotyka miejsca, w które to posłanie dociera najpierw - wnętrza człowieka, gdyż zanim pojawi się czyn, rodzi się myśl, potem słowo, a dopiero na końcu działanie. Dlatego pierwsza z antytez, komentarz do przykazania „nie zabijaj”, porusza temat gniewu. Ewangelia używa formy ciągłej: człowiek „gniewający się”, czyli noszący w sobie podtrzymywaną urazę, prowadzący z nią cichy dialog. Tam zaczyna się zabijanie relacji. Zabójstwo nie zaczyna się w pełnym agresji czynie, lecz w sercu, które stopniowo usuwa drugiego ze świata ważnych osób.

Tym więcej jest trudu i niebezpieczeństw,
im większej wartości jest przedsięwzięcie.
św. Aniela Merici