2020-05-10 V Niedziela Wielkanocna
5 NIEDZIELA WIELKANOCNA - A J 14,1-12
Zaproszeni do domu Ojca
A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie ja jestem...W domu Ojca Mego jest mieszkań wiele (por J 14,2-3).
Jezus mówi o duchowej rzeczywistości domu Ojca oraz o życiu w niebie.
Dom Ojca w dzisiejszej Ewangelii, zgodnie z oryginalnym greckim terminem (oikai), nie odnosi się do jakiegoś budynku, lecz określa ciepłą atmosferę ogniska domowego. Natomiast, słowo mieszkanie (gr. mone), przywołuje antyczny klasztor, otwarty i gościnny. Jest w nim wiele pomieszczeń i panuje atmosfera braterskiej życzliwości, przyjaźni i miłości. Przypomina Arkę Noego , gdzie każdy czuje się jak u siebie w domu (por. I. Gargano).
W niebie jest mieszkań wiele i osobne miejsce dla każdego. Jezus zabierze nas do siebie gdy przyjdzie powtórnie w chwale. Odtąd zawsze z Nim będziemy- otrzymamy od Boga dom wiecznie trwały w niebie ( por 2 Kor 5,1n).
Niebo jest stanem głębokiego zjednoczenia zbawionego człowieka z Bogiem. Jest miejscem, gdzie można oglądać Boga twarzą w twarz. Jest miejscem trwałego szczęścia i radości, wiecznie trwającej miłości i piękna. Niebo jest miejscem głębokiego zjednoczenia z Bogiem - udziałem w życiu Trójcy Świętej.
Tomasz Merton powiedział: Brama do nieba jest wszędzie. Jezus powiedział:Ja jestem bramą. Zatem- Jezus jest wszędzie.
Jezus, zaufany nasz przewodnik, całym swoim życiem i swoim nauczaniem pokazuje nam właściwy kierunek i prowadzi do szczęścia wiecznego w niebie. Chrystus uczy nas jak żyć w prawdzie i miłości. Jest Drogą Prawdą i Życiem. Jest jedynym Pośrednikiem między Bogiem a ludźmi. Jezus jest drogą prowadzącą nas do Bożej Rodziny, do Trójcy Świętej.
Z wdzięcznością przyjmijmy Jezusowe zaproszenie do domu Ojca w niebie.
Ześlij światłość swoją i wierność swoją:
Niech one mnie wiodą
i niech mnie przywiodą do Twojej świętej góry
i do Twych przybytków.
Ps 43(42),3
s. Boguchwała Kuras OSU

Ewangelia XI niedzieli zwykłej prowadzi nas najpierw do spojrzenia Jezusa. Zanim padnie choć jedno słowo o misji, zanim zostaną powołani apostołowie i wysłani na drogi Izraela, Jezus zatrzymuje wzrok na tłumach. To spojrzenie nie jest powierzchowne. Nie zatrzymuje się na liczbach, na zachowaniach ludzi ani na ich religijnej gorliwości. Sięga głębiej. Dociera do tego miejsca w człowieku, którego często nie widzą inni, a czasem nie dostrzegamy nawet my sami.

Nie traćcie ducha.
św. Aniela Merici