logo

2025-08-31 XXII Niedziela Zwykła

XXI NIEDZIELA ZWYKŁA

 

 

Rozważanie na XXII Niedzielę Zwykłą –  sztuka schodzenia niżej

 

Pokora nie jest cechą, która dobrze sprzedaje się w świecie, gdzie rządzi autopromocja, a wartość człowieka mierzy się tym, jak głośno potrafi o sobie powiedzieć. A jednak właśnie ona staje się kluczem do Ewangelii tej niedzieli. W Księdze Syracha słyszymy: „Synu, w czynach swych bądź łagodny” (Syr 3,17). Hebrajski oryginał w tym miejscu posługuje się słowem oznaczającym miękkość, subtelność, coś, co nie jest szorstkie ani gwałtowne. Łagodność jest więc pewnym sposobem bycia wobec innych – takim, który nie rani, lecz otwiera przestrzeń spotkania. Dalej autor dodaje: „im większy jesteś, tym bardziej się uniżaj”. Dosłownie: „pochyl się” - jak ktoś, kto schyla głowę, by słuchać, a nie dominować. Piękne jest to, że biblijna pokora to nie poczucie niższości, lecz świadomość prawdy o sobie i o Bogu, która daje wolność od rywalizacji.

List do Hebrajczyków przenosi nas w inną perspektywę. Autor mówi o dwóch górach: Synaju i Syjonie. Synaj – to ciemność, ogień, trzęsienie ziemi; Syjon – to miasto Boga, wspólnota świętych. Zestawienie jest celowe: chrześcijańskie życie nie polega na lękliwym spełnianiu przepisów, ale na wejściu w relację, na zaproszeniu do stołu Boga. To słowo „zbliżyliście się” (gr. proselēluthate) ma charakter bardzo dynamiczny – jakbyśmy stawali się częścią czegoś żywego, wspólnoty, w której nikt nie siedzi na piedestale. To obraz Kościoła, gdzie prawdziwa wielkość mierzy się bliskością wobec innych i wobec Jezusa.

I wreszcie Ewangelia. Jezus jest na uczcie. Z pozoru zwykła scena, ale Łukasz podkreśla, że wszyscy „obserwują Go uważnie”. W świecie honoru i wstydu uczta była areną walki o prestiż. W tym kontekście słowa Jezusa brzmią jak rewolucja: „Nie zajmuj pierwszego miejsca”. Greckie prōtoklisia – „pierwsze siedzenie” – było symbolem zaszczytu. Jezus nie mówi tylko o grzecznościowym geście, ale o postawie serca: rezygnacji z nieustannego zajmowania przestrzeni, która się nam - jak sądzimy - należy. Pokora według Jezusa nie jest jednak kalkulacją: „usiądź niżej, żeby potem cię zaprosili wyżej”. On demaskuje mentalność ukrytego wyścigu, w którym ciągle chcemy być kimś więcej. I idzie jeszcze dalej: „Gdy wydajesz ucztę, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych”. W tamtej kulturze to radykalizm. Zaprosić takich gości to znaczy zrezygnować z odwzajemnionej korzyści. A przecież w tym właśnie objawia się serce Boga – On zaprasza nas, choć nie możemy Mu się odwdzięczyć.

Może więc styl chrześcijanina to właśnie sztuka „schodzenia niżej”. Schylania głowy, żeby zobaczyć twarz bliźniego. Rezygnowania z wyścigu na pierwsze miejsca. I odkrywania, że najpiękniejsze uczty to te, które tworzą przestrzeń dla tych, którzy nie mają nic do zaoferowania poza sobą. Bo wtedy jesteśmy naprawdę podobni do Boga – Tego, który pierwszy uniżył się dla nas.


s. Anna OSU

 

 

więcej rozważań »

„Odpocznijcie nieco” – biblijni bohaterowie korzystający z chill-outu

Ewangelia XI niedzieli zwykłej prowadzi nas najpierw do spojrzenia Jezusa. Zanim padnie choć jedno słowo o misji, zanim zostaną powołani apostołowie i wysłani na drogi Izraela, Jezus zatrzymuje wzrok na tłumach. To spojrzenie nie jest powierzchowne. Nie zatrzymuje się na liczbach, na zachowaniach ludzi ani na ich religijnej gorliwości. Sięga głębiej. Dociera do tego miejsca w człowieku, którego często nie widzą inni, a czasem nie dostrzegamy nawet my sami.

Na dziś

Nie wystarczy bowiem coś zacząć,
jeśli zabraknie wytrwałości.

św. Aniela Merici