logo

Niedziela Chrztu Pańskiego

ŚWIĘTO CHRZTU PAŃSKIEGO 

   

Głos z nieba
 
       

To jest mój Syn Umiłowany, w którym mam upodobanie

Publiczna działalność Jezusa rozpoczyna się w momencie Jego chrztu w Jordanie. Przyjmując ludzką naturę Syn Boży bierze na siebie także naszą biedę- kondycję grzeszników. Chociaż był wolny od najmniejszej winy i nie potrzebował chrztu pokuty, to jednak obrał drogę wszystkich, którzy potrzebowali oczyszczenia i uwolnienia od grzechów.

Nad Jordanem Chrystus staje się bratem wszystkich, wchodzi w tłum grzeszników i solidaryzuje się z nimi. 

Epizod chrztu Jezusa ujawnia  prawdę o obecności Trójcy Świętej w tym wydarzeniu. 

Chrzest Jezusa jest symbolem naszego chrztu. Jest objawieniem obecności Trójcy Świętej w nas. Jest wyzwoleniem z grzechów oraz inauguracją  nowego Bożego, życia w sercu człowieka. Jest nowym stylem przebywania z Chrystusem w jedności z Bogiem Ojcem i Duchem Świętym. Przez chrzest zostajemy włączeni do wspólnoty Kościoła, do odważnego dawania świadectwa w naszym środowisku, w rodzinie, w pracy, wśród  znajomych i przyjaciół.

Za każdym razem, gdy decydujemy się na nowe życia, na nawrócenie, za każdym razem, gdy powiemy: „ Panie Boże, ja naprawdę chce iść w twoim kierunku” wtedy usłyszymy głos z nieba: Jesteś moim dzieckiem umiłowanym. Podobasz mi się (ks. W. Wawrzyniak).

Rozważając wydarzenie nad Jordanem, warto zwrócić uwagę również na tekst z Księgi Proroka Izajasza:

Oto mój Sługa, mój wybrany, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął. On przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi (ledwo) tlejącego się knotka. Nie zniechęci się ani nie załamie, aż utrwali Prawo na ziemi ( por. Iz 42,1-4).

 

                                                                             

s. Boguchwała Kuras OSU

 

więcej rozważań »

„Odpocznijcie nieco” – biblijni bohaterowie korzystający z chill-outu

Ewangelia XI niedzieli zwykłej prowadzi nas najpierw do spojrzenia Jezusa. Zanim padnie choć jedno słowo o misji, zanim zostaną powołani apostołowie i wysłani na drogi Izraela, Jezus zatrzymuje wzrok na tłumach. To spojrzenie nie jest powierzchowne. Nie zatrzymuje się na liczbach, na zachowaniach ludzi ani na ich religijnej gorliwości. Sięga głębiej. Dociera do tego miejsca w człowieku, którego często nie widzą inni, a czasem nie dostrzegamy nawet my sami.

Na dziś

Posłuszeństwo
jest w człowieku wielkim światłem,
które sprawia, że każdy czyn staje się dobry
i godny przyjęcia.

św. Aniela Merici